Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

August 17 2018

23:43
W powietrzu nigdy nie będzie więcej zapachu
Woni mokrych włosów nie przybędzie od deszczu

Skóra drży protestująco
Jękiem wszystko wybaczy

Nie spętam nikogo
Skoro zaciśniętą dłonią

Płyną woda i krew
Barwiąc skalp na różowo

Pozbawiony Boga ocean łez
Zadziwia mnie nieustannie

Bo ty uśmiechając się ładnie, pytasz

Czy zawsze będziesz kochał mnie tak przykładnie?

Reposted byvalardohaeris valardohaeris

August 16 2018

18:25

Powroty

Wyszedłem dzisiaj z domu

Z zamiarem by kupić broń


Nie mówiąc nic nikomu, nie dałem wam szans

By opóźnić wykonanie wyroku


Patrząc wstecz, to nie pierwszy raz

Kiedy ta druga twarz

Prowadza mnie na spacery po zmroku


Innym razem ciężko pobity

Przelewając łzy do pustego kieliszka

Wspominałem czas, gdy plastikowe bagniska

Na scenie tratwę udawały


Był też taki dzień, kiedy wyszedłem do świata

Niczym nie sprowokowany

Nie mając obowiązków, dysząc jak oszalały

Zatrzasnąłem drzwi, by skorzystać z lata


Wróciłem po wielu godzinach zawiedziony

Włóczyłem się jak kloszard, bez celu

Pamiętam, gdy w telewizji mówili

O samotności, która okrada wielu


I kiedy zupełnie młody, wpakowałem się w kłopoty

Chyba dziewczynie się spodobałem


Zawsze przed czymś uciekałem

I dzisiaj z miną idioty

Wracam do domu nieuzbrojony

Bardzo się cieszę, że w planie dnia

Nadal uwzględniam powroty.

/serio nie wiem co z tą interlinią/

August 06 2018

18:44
"Ci, co śnią za dnia, wiedzą o wielu rzeczach niedostępnych dla tych, co śnią tylko nocą".
[Edgar Allan Poe, "Eleonora", tłum. Wojciech Szukiewicz]
FB, Miasto poezji
Reposted bythinkmorelisiazupa

August 05 2018

06:19
Sam siebie prześladuję
Ciągle przeciw sobie knuje

Mierzę z błędem, stawiam w kącie
Chyba ktoś się oszukuje

Stawiam sobie pytania bez odpowiedzi
Później tego nienawidzę
I choć serca nigdy się nie wstydzę
Ciągle tylko gówno widzę.

Mawiamy, że świat jest zły
Nic nas czeka, tylko znój i łzy
Kochamy na zawsze każdego człowieka,
Ty i ja
Moje odbicie, tak naprawdę kaleka

Kto nad światem się zlituje?
Czy ktoś oprócz mnie pojmuje
Że prędzej sam się zamorduje
Niż niewinności odmówię szans.


July 30 2018

05:54
Pożegnanie.

Mówimy żegnaj jak mówimy cześć
Kocham jak w porządku

Czekamy jak pies
Zbici jesteśmy na kwaśne jabłko

Mylić się chcemy tylko raz
Jesli czekamy to i wieczność

Żegnamy sie krotko
Zawsze za krótko

Bo i po co
Znowu kogos poznawać w biedzie

July 28 2018

05:45
Cała energia w gorączkowej optymalizacji własnego znieczulenia.
05:25
Samotność to skała spękanej żarem pustyni.
Umierasz kiedy wszystko ci jedno. 
Głód, zmęczenie, choroba, ból bledną z każdą chwilą, jak stare, znoszone, brudne, obszczane dżinsy.
Do tego są za duże, bo schudłeś dziesięć kilogramów w dwa tygodnie
Przed śmiercią powstrzymuje cię biologicznie bezwolna straż
instynktu przetrwania.
Pustelnik pod strażą.
I w tej samotni żywisz się pająkami.
Jest ciemno.

July 26 2018

12:28
Świat łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania. Ale takich, co nie dają się złamać, świat zabija.
— Ernest Hemingway – Pożegnanie z bronią

July 25 2018

19:43
O płaczącej kobiecie

Nikt nie widzi i nie czuje
Kiedy pod skórą szaleją zęby, szczypce
Gdy pod kością czołową rój owadów
Wygwizduje obelgi kłami żuwaczek

Na ławeczce w parkowym zaciszu siedziała kobieta
Wspierając twarz na dłoniach, wyłapywała potoki łez
Zanosząc się szlochem, z trudem tłumiła owadzi wizg
Samotna w walce z setką par rozrywających tęsknot
Opłakiwała kogoś.

Ktoś powinien zapytać: "Co ci się stało człowieku?'
Ktoś powinien coś zrobić.
Zatrzymać się.

Czy możesz odwrócić wzrok?

Wiesz jak trafić do najbliższego parku?


18:43
Rozpacz start.
05:02
Plans made to be executed at a later point in time
"The truth is what we make it
Not what you see, so ask no questions."
And derisive comments, disregard
And humiliation are what we reap from trying to change
They know now exactly where they stand and kneel
Mostly the latter, it's been building up to this all along
Every meticulous step. And it was missed by all of us
Walls built out of self righteousness will keep us apart
And now we are easier targets
So those in favor take note to exploit every weakness that we show you
Almost as if we want to be destroyed. Yes, we do have a death wish. So do your worst

July 18 2018

20:30
Dzisiaj muzyka to wszystko co mam. 

July 17 2018

04:52
Spojrzałem dzisiaj na moją biblioteczkę dokonując zestawienia, które z książek czytałem, a które nadal czekają na mój afekt. Wiele z nich się nie doczeka, zawsze szkoda mi było czasu na słabą literaturę. Mimo to przyjemnie zamrowiła mnie myśl, że przez resztę życia mogę przeczytać tyle książek, ile tylko zapragnę. Pierwszy raz podekscytowałem się myśląc o upływającym czasie. To nowe.
Reposted byinspiracyjna inspiracyjna

July 09 2018

12:39
Potrzebny jest ratunek, natychmiast, od zaraz
Niech wodują łodzie, niech syreny zawyją kogutem alarmu
Niech puszczą to w dzienniku z dopiskiem pilne
Niech interweniuje premier, biskup
Wojskowym kordonem otoczyć trzeba okolicę
Opinia publiczna musi się dowiedzieć
Dlaczego wylądowałem we wraku
Dlaczego na to czekałem
Niech strażacy uruchomią sprzęt
I choć to szkaradna wycinanka
Niech wycinają
To mój wrak

June 30 2018

03:17
Tekst: Julian Tuwim
muzyka: Buldog

Składałem Ci wizyty, 
Okrutnie niezdobytej, 
Nerwowo, gorączkowo 
Bredziłem chorą mową, 
Wierszami cię męczyłem, 
Łamałem każde słowo, 
Do krwi je w zębach gryzłem, 
Dawałem rozgryzione, 
Zgniecione, rozkrwawione, 
Przebite każdym zmysłem: "Patrz!" 

Składałem Ci wizyty, 
Nieznanej, głuchej, skrytej, 
Słuchały meble święte
Tyrady niepojętej, 
Tyrańskiej i cierniowej, 
Gwałtownej, rozedrganej. 
Słuchały mojej mowy 
O ustach, piersiach, szczęściu - 
Nierozdrapane ściany, 
Nieposzarpane łóżko, 
Nierozwalony pięścią 
Stół. 

Tęsknotą dziś przeszyty, 
Tu przy samotnym stole, 
Schwytany w widm niewolę,
Na tysiąc dni rozbity, 
Gromadzę te wizyty 
W kłąb jeden opętany. 
W nerw jeden ? wszystkie rany,

Ach, dzisiaj już szczęśliwy, 
Ach, dzisiaj już kochany, 
Daleki i pijany
Mąż.

June 01 2018

13:00
To właśnie jest moralność. Rzeczy, które później budzą w nas niesmak.

Słońce też wschodzi

May 11 2018

16:44
- Złamiesz się, jak wypijesz jeszcze ze trzy pernody. 
- Nie publicznie. Jeżeli poczuję, że się łamię, pójdę gdzieś sam jeden. Pod tym względem jestem jak kot.

Słońce też wschodzi. 

May 07 2018

12:29
Did you ever want it?
Did you want it bad?
Ohhh, my
It tears me apart
Did you ever fight it?
All of the pain, so much power
Running through my veins
Bleeding, I'm bleeding
My cold little heart
Oh I, I can't stand myself

And I know
In my heart, in this cold heart
I can live or I can die
I believe if I just try
You believe in you and I
In you and I
In you and I
In you and I

Did you ever notice
I've been ashamed
All my life
I've been playing games
We can try and hide it
It's all the same
I've been losing you
One day at a time
Bleeding, I'm bleeding
My cold little heart
Oh I, I can't stand myself

And I know
In my heart, in this cold heart
I can live or I can die
I believe if I just try
You believe in you and I
In my heart, in this cold heart
I can live or I can die
I believe if I just try
You believe in you and I

In you and I (x7)

Maybe this time I can be strong
But since I know who I am
I'm probably wrong
Maybe this time I can go far
But thinking about where I've been
Ain't helping me start

 

May 06 2018

06:35
Moja Ziemia. Occupation: 1

April 21 2018

13:02
Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami
— Przyjaciel o Baczyńskim
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl